FANDOM


" Przemieszczanie się na wodzie, nawet na krótkich odległościach, ma w sobie zawsze coś pierwotnego. Czujesz, że nie powinieneś tutaj być, i zwracają ci na to uwagę nie oczy, uszy, nos, podniebienie czy dłonie, ale stopy, które stają się w dziwny sposób organem zmysłów. Woda karze zastanowić się nad kwestią horyzontalności, szczególnie nocą, kiedy jej powierzchnia jest jak tafla. I bez względu na to, jak bardzo solidne jest to, co oddziela cię od wody - jak choćby pokład statku – będąc na wodzie jesteś bardziej uważny niż na ziemi, a wszystkie twoje władze są w stanie najwyższej czujności. Przykładowo, będąc na wodzie nie pozwalasz sobie na takie rozproszenie jak na ulicy: nogi trzymają cię stale pod kontrolą, ciało dokłada wszelkich starań by zachować równowagę, jak gdybyś był czymś w rodzaju busoli. Ba, może to wyostrzenie czujności na wodzie jest na prawdę odległym i pokrętnym echem naszych drogich, starych strunowców. Ponadto, na wodzie wyostrza się poczucie Innego, jak gdyby ponaglane przez wspólne i jednocześnie obustronne niebezpieczeństwo. Utrata orientacji przestaje być tylko czymś związanym z przemieszczaniem się wodnymi środkami transportu i staje się kategorią psychologiczną. Bez względu czy tak faktycznie jest, w przeciągu 10 minut, chociaż posuwaliśmy się w tę samą stronę, zauważyłem że nasze sylwetki – moja i tej jedynej w całym mieście osoby jaką znałem – odchylają się od siebie co najmniej o 45 stopni. Lub zauważyłem to, bo akurat ta część Canale Grande była najlepiej oświetlona.

Wysiedliśmy przy Akademii, pozwalając sobie zanurzyć się ponownie w solidnej topografii miejsca i jego niejednoznacznej moralności. Włóczysz się przez chwilę z zaułka w zaułek, stajecie na atrium nieco klasztornego budynku, dostajesz buzi w policzek – pocałunek, który wydawał mi się pocałunkiem Minotaura, a nie żadnego nieustraszonego herosa – życzy mi dobrej nocy. Potem moja Ariadna znika, pozostawiając pachnącą tymi drogimi perfumami nitkę („Shalimar”?), zapach natychmiast ginie w zatęchłej atmosferze budynku, przechodząc z drugiej strony w mętny, ale wszechobecny zapach sików. Przez jakiś czas przestawiałem meble. Potem walnąłem się na łóżko.


- Czy panna Hela?

- Tak, kto mówi?

- Mówi Bazakbal. Czy pani jest sama?

-Tak. To jest... właściwie...

- Chciałbym przyjść pomówić z panią o Prouście, Valerym i tak dalej..."

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki